Widzieć znaczy wiedzieć wszystko

Carnegie Mellon – jeden z najlepszych na świecie uniwersytetów badawczych – zwykle ma się czym pochwalić. Uczelnia z Pittsburga przyciąga studentów z całego świata. Słynie z tego, że nawet najbardziej futurystyczna myśl techniczna szybko przybiera tu realny kształt. To właśnie w Carnegie Mellon powstał PittPatt, czyli Pittsburgh Pattern Recognition, czyli przełomowe narzędzie dające możliwość rozpoznawania i poszukiwania ludzi na podstawie zdjęć. Ale żeby znaleźć, trzeba mieć gdzie szukać. Sprawy nabrały tempa, gdy w ubiegłym roku do gry wkroczyły Google. Naukowa ciekawostka w rękach giganta znowu zmieni świat.

I wydaje się, że świat jest już na te zmiany przygotowany. A nawet więcej – oczekuje ich z niecierpliwością. Uzbrojeni w smartfony chcemy w pełni wykorzystywać ich możliwości i na poczekaniu dostać odpowiedź na każde pytanie. Informacja zakodowana w QR kodach czy augmented reality jest przydatna, ale już nie wystarcza. Na bazie tego, że współczesny człowiek od dawna jest na stałe związany ze swoim telefonem komórkowym (i przez to permanentnie dostępny) wyrasta nowy trend – chce mieć permanentny dostęp do wiedzy. Smartfon, czyli nowoczesna komórka, jest z użytkownikiem zawsze („always in my pocket”) a jego możliwości techniczne dają dostęp do wiedzy nie tylko stały, ale również nieograniczony. Zachwyci nas piękny obraz i zaraz możemy wiedzieć o nim wszystko. Na podstawie liścia czy kwiatowego płatka rozpoznamy każdą roślinę. Śpiew żadnego ptaka nie będzie już tajemnicą – nie ma sensu gdybać „słowik to? czy skowronek…”. Nawet krótki fragment utworu muzycznego, usłyszany w dowolnym miejscu i czasie, może być zidentyfikowany natychmiast. Co za ulga! Nie będzie więcej wiercił dziury w mózgu i zadręczał pytaniem – jaka to melodia?  To nie wizja przyszłości, to jeden z najsilniejszych  trendów najbliższych miesięcy. Moim zdaniem niesie ze sobą wielką, jeszcze trudną do wyobrażenia, zmianę. Podważy tradycyjne podejście do organizowania i przetwarzania wiedzy. Po co zapamiętywać, kojarzyć, wiedzieć, rozumieć, uczyć się na pamięć? Ile czasu i energii  opłaca się w to inwestować? Kto będzie erudytą przyszłości? Posiadacz najnowocześniejszego smartfona? Strach się bać! 😉

Foto: Pittsburgh Pattern Recognition

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii trendy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.